Gdyby Pablo Picasso żył nadal, byłby podwójnie dumny – jedno z jego dzieł zostało sprzedane za najwyższą cenę, jaką kiedykolwiek osiągnięto za obraz: 179 milionów dolarów za „Kobiety z Algieru” . Co więcej, bez wątpienia byłby dumny, że jego praca skłoniła krytyka sztuki do nazwania stacji Fox News „seksualnie chorą” po tym, jak zamazali piersi w kubistycznym arcydziele w relacji ze sprzedaży.
Wydaje się, że to właśnie ten pozornie kontrowersyjny obraz pobił rekordy. Osiągnął cenę o 30 milionów dolarów wyższą niż poprzedni rekordzista, który w 2013 roku sprzedał się za 142,4 miliona dolarów za obraz Francisa Bacona „Trzy studia do Luciana Freuda”.
Czy zatem obraz sam w sobie zasługuje na tak wielką uwagę?
„Kobiety z Algieru” (wersja 0) to niewątpliwie obraz przełomowy pod wieloma względami i prawdopodobnie zasługuje na najwyższą cenę. Poza tym, że Picasso jest czołową postacią sztuki XX wieku, obraz pochodzi z ważnego okresu w życiu i twórczości artysty. Był szeroko prezentowany na ważnych wystawach, w tym na retrospektywie Picassa w Nowym Jorku w 1980 roku oraz na wielkiej wystawie późnego Picassa w Tate Britain w 1988 roku. Dzięki temu stał się niezwykle popularny i pożądany przez kolekcjonerów.
Niezwykłe jest również to, że tak znane dzieło w ogóle trafiło na aukcję – i w związku z tym niemal pobiło wszelkie dotychczasowe rekordy aukcyjne. Oczywiście, kwestia, czy jest warte tak astronomicznej kwoty, pozostaje kwestią otwartą.
Przełomowe dzieło
Obraz jest ostatnim – i prawdopodobnie najlepszym – z obszernej serii obrazów o tym samym temacie, namalowanych w krótkim czasie na początku 1955 roku. Obraz stanowi interpretację jednego z obrazów Delacroix, również zatytułowanego „Kobiety z Algieru” – Delacroix był jednym z największych mistrzów Picassa i artystą, do którego artysta wielokrotnie powracał w swojej karierze. Seria jest również hołdem dla Matisse’a, który niedawno zmarł.
W tym ostatnim obrazie wszystkie zmiany kompozycyjne i modyfikacje, które Picasso wprowadzał w serii, osiągają punkt kulminacyjny. Obraz przedstawia cztery postacie kobiece, nawiązujące do dwóch kobiet z życia Picassa. Jest wśród nich Jacqueline Roque, ostatnia partnerka Picassa, oraz Francoise Gilot, była kochanka Picassa. To odosobnione wnętrze, spokojne i wyrafinowane. Przestrzeń jest przesiąknięta erotyzmem, podkreślonym zaostrzonymi krawędziami kończyn, torsów i części ciała, niemal uniesionymi gestami i pozycjami.

Picasso nieustannie tworzył w seriach. Wchłonięte formy, rozpuszczone i ponownie skomponowane motywy są zatem charakterystyczne dla artysty, sugerując jego poszukiwania nowej struktury i dynamiki obrazu.
Jacqueline Roque, która niedawno weszła w życie Picassa, została przedstawiona w zmysłowej, erotycznej formie. Uderzająco przypomina postać centralną z obrazu Delacroix z 1834 roku (Luwr, Paryż). Françoise natomiast stoi w drzwiach, znikając w tle. Dzień przed powstaniem tego obrazu pierwsza żona Picassa, Olga (matka Paula), zmarła w Cannes.
Ten szczegół, a także kontekst historyczny obrazu Delacroix, który powstał wkrótce po francuskim podboju Algierii, jesienią 1954 r., gdy rozpoczęło się algierskie powstanie niepodległościowe, sprawiają, że dzieło to zawiera wszystkie elementy, jakich potrzebował obraz w historii sztuki.
To z pewnością jedna z najlepszych transkrypcji – przeróbka wcześniejszego obrazu lub tematu – autorstwa Picassa. W tym kontekście jest to jedno z najważniejszych dzieł późniejszej kariery Picassa, po części dlatego, że świadomie wpisuje się w historię sztuki, wskazując na jego niedawno zmarłego przyjaciela Matisse’a i na utożsamianie się obu artystów z kontynuacją i tradycją malarstwa.
Dostępność?
Pozostaje pytanie, czy obraz zostanie ponownie wystawiony publicznie. Fakt, że nabywca jest anonimowy, sugeruje, że prawdopodobnie nie. Sprzedaż stanowi zatem realną stratę dla publiczności. Obraz prawdopodobnie zniknie z widoku publicznego i będzie przechowywany wyłącznie w prywatnej galerii, gdzie będzie mógł go zobaczyć tylko nieliczni – a może nawet znajdzie się w jakimś skarbcu, gdzie nikt go nie zobaczy i nie będzie służył żadnemu celowi, a jedynie zwiększy swoją wartość. Obraz może nie być dostępny do wypożyczenia przez kolejne dekady.
Jako odbiorcy sztuki, niewiele możemy zrobić, aby zapobiec temu zjawisku w przypadku coraz większej liczby dzieł sztuki. Pozostaje nam jedynie mieć nadzieję, że sztuka obecnie eksponowana w ogólnokrajowych galeriach publicznych zostanie utrzymana. Wraz ze wzrostem wartości sztuki, rządom i galeriom będzie coraz trudniej zapewnić wdrożenie i efektywne wykorzystanie strategii pozyskiwania dzieł dla publiczności.
Niedawno kolekcja 40 obrazów Franka Auerbacha, należąca do jego przyjaciela, malarza Luciena Freuda, zmarłego w 2011 roku, została przekazana około 20 galeriom, w tym w Cardiff, Aberdeen i Belfaście, w zamian za 16 milionów funtów podatku spadkowego. Kolekcja zawiera kilka ważnych dzieł i cieszy fakt, że nie trafiły one na aukcje, lecz pozostaną w rękach publiczności. To pokazuje, że rządy mają możliwości działania w imieniu społeczeństwa i, w miarę możliwości, pozyskiwania wysokiej jakości dzieł sztuki do naszych narodowych kolekcji sztuki.
Na razie, dla tych z nas, którzy mieli szczęście zobaczyć „Kobiety z Algieru (wersja O)” na własne oczy, obraz pozostanie jedynie szczątkowym obrazem w naszej pamięci, aż – mam nadzieję – kiedyś w przyszłości ponownie pojawi się na aukcjach. Do tego czasu koniecznie obejrzyjcie nieocenzurowane zdjęcie – w całej jego okazałości.
Andrew Smith, Wykładowca Sztuk Pięknych, Uniwersytet w Bangor
Ten artykuł został repostowany z serwisu The Conversation na licencji Creative Commons CC BY-ND 4.0. Przeczytaj oryginalny artykuł.